Nie interesują mnie w fotografii zapierające dech w piersi krajobrazy. Nie interesują mnie pałace, katedry, zamki, galerie, muzea - to wszystko wolę podziwiać i czuć poprzez obcowanie z nimi, poprzez chłonięcie ich ducha, klimatu, prawdy o nich. Interesują mnie ludzie, żywioł ulicy, zmęczone czy uśmiechnięte twarze. Ci napotkani, ustrzeleni bezczelnie wycelowanym w ich twarze obiektywm, jak i ci, których proszę o zgodę na sfotografowanie - jak np. uśmiechnięty pan z ostatniej z tego zbioru fotografii. W York i Sheffield gościłem na zaproszenie Magdy i Roberta, o których pisałem całkiem niedawno tutaj. Robert kilka razy pytał mnie czy nie boję się, że kiedyś dostanę po zębach. Otóż tak - czasami się boję, ale to przecież nie Irak, nie Afganistan, tam mają gorzej :)
Pierwsze zdjęcie z tej serii było tutaj: York - ławeczka.
Zapraszam. 20 zdjęć.
:)
Sunday, October 18, 2009
Streets of York
Posted by
Unknown
at
12:31 PM
Labels:
fotograf Jacek Taran,
fotografia artystyczna,
fotografia czarno-biała,
fotoreportaż,
York



0 comments:
Post a Comment